środa, 2 listopada 2011

Lot 16

Nie muszę już chyba nikomu przytaczać relacji z wczorajszych wydarzeń, które miały miejsce na Okęciu. Jak tylko dowiedziałem się o lądującym awaryjnie "Czarlim", z niedowierzaniem zacząłem oglądać TVN24. Chwilę później byłem już w drodze na Okęcie. Razem z Maćkiem objechaliśmy zachodnią część lotniska, żeby przyjrzeć się bliżej 767. Przy okazji wykonaliśmy parę pamiątkowych zdjęć. Wszystko udało się idealnie, bez poszkodowanych. No może nie tak do końca bez. Jedynym poszkodowanym jest tu nasz poczciwy "Papa Charlie", kawał historii w LOT. Teraz, gdy postawiono go już na własne "nogi", trzymam kciuki aby powrócił do służby.
Pragnę pod koniec wyrazić ogromny szacunek dla kapitana Wrony, całej załogi LO16 i służbom, dzięki którym ta akcja przebiegła bezbłędnie. Tutaj swoje idealne odzwierciedlenie ma hasło polskiego przewoźnika: "LOT- jesteś pod dobrymi skrzydłami."

Wieczorne Babice

W ubiegłą niedzielę wybraliśmy się razem Rafałem, Maćkiem, Agnieszką i Dominiką na wieczorne zdjęcia na lotnisko Babice. Na płycie stało tylko parę samolotów tak więc udało się zrobić niecałe trzy foty. Pomimo tak małej ilości jestem z nich zadowolony, przynajmniej w końcu wybrałem się tam po zachodzie słońca. Przy większej liczbie samolotów jest to naprawdę ciekawa miejscówka do robienia nocnych zdjęć. Jedynym mankamentem są stosunkowo wąskie oczka siatki, która czasem wchodzi w kard ale da się przeżyć. Wypad udał się bez dwóch zdań, przede wszystkim dzięki doborowemu towarzystwu.

Marku, pamiętamy!


 Wczoraj, w Dniu Zmarłych odwiedziliśmy z Maćkiem Cmentarz Wojskowy na warszawskich Powązkach. Złożyliśmy wizytę przy grobie kapitana Marka Szufy, który zginął w wypadku na pokazach lotniczych w Płocku w czerwcu tego roku. To były naprawdę smutne, dwie spędzone tam godziny, pełne wspomnień i zadumy nad biografią oraz tym, jak wiele zrobił dla lotnictwa ten wybitny pilot. Maciek słusznie powiedział: "Mija właśnie Dzień Wszystkich Świętych. Dzień, który stał się Twoim dniem Marku zdecydowanie za wcześnie..."

środa, 7 września 2011

Lot ultralekkim ALTO

W zeszłą niedzielę miałem przyjemność odbyć lot z Jarkiem Drachalem, który jest właścicielem ultralighta ALTO 912uls. Po zgłoszeniu się wieży w Chrcynnie odbyliśmy prawie godzinny lot w okolicach Zalewu Zegrzyńskiego.

Resztę zdjęć znajdziecie tutaj: LINK

sobota, 25 czerwca 2011

Dreamliner podbił Okęcie...

...a także serca wszystkich spotterów. Mamy dopiero czerwiec a już śmiało można powiedzieć, że rok 2011 to jeden z najciekawszych w historii naszego lotniska. Airbus A380 w marcu a teraz Boeing 787. Oczywiście zdaniem większości 787 bije na łopatki A380. Też tak uważam, jest to przepiękna maszyna, której nie mogę się doczekać w służbie w PLL LOT a to już w przyszłym roku.
Wczoraj pogoda pozostawiała wiele do życzenia, całe szczęście, że chwilę przed lądowaniem Dreamlinera wyszło słońce. Zdjęcia są w porządku, nie ukrywam, że duże znaczenie miała pogoda ale i tak jestem z nich bardzo zadowolony:

wtorek, 21 czerwca 2011

Frau Merkel

Dzisiaj do Warszawy przyleciała Pani Angela Merkel wraz ze swoją świtą. Do końca byłem przekonany, że rejs wykonany zostanie na A319 jednak pojawił się sam A340. Złapałem go pierwszy raz i tym samym poszerzyłem swoją kolekcję samolotów "GAF" do przewożenia cywili, w której znajdują się już Bombardier CRJ-100 i Airbus A319. Zdjęcia nie powalają z nóg. Pogoda była słoneczna z lekkimi chmurami ale o godzinie 10 w czerwcu światło jest tragiczne- dół samolotu ciemny a góra przepalona, nie mówiąc już o wariacjach balansu bieli. Wyszło jak wyszło:

niedziela, 19 czerwca 2011

Marek Szufa 1954-2011

Wczoraj, w wypadku swojego Christen Eagle II zmarł kapitan Marek Szufa. Do wypadku doszło na V Płockim Pikniku Lotniczym. Samolot z dużą prędkością rozstrzaskał się o Wisłę.
Nie wiem co napisać, jestem załamany utratą tak potężnego autorytetu jakim był dla mnie pan Marek. Do ostatnich chwil byłem dobrej myśli, że jednak wyliże się z tego, jednak on chciał zacząć latać gdzie indziej...
Byłem w Kociszewie w zeszłym roku, obejrzałem pokaz Marka latającego wtedy również na CEII. Jedna z jego ostatnich figur to była pętla nad pasem. Wychodząc z niej, znajdował się dosłownie z jakieś półtora metra nad pasem. Myślałem wtedy, że serce mi wysiądzie. Po tym jak wylądował i zatrzymał Christen'a podeszliśmy do niego z voltem i kowaliksem. Powiedziałem mu, że trochę za nisko wyszedł. 'No...' - odpowiedział tylko. Wczoraj wręcz identyczna sytuacja miała miejsce, tylko zabrakło mu tego cholernego półtora metra. Marku, będzie mi Cię brakowało, bardzo. Kto popatrzy się w kierunku spotterów podczas kołowania, startu czy lądowania 'grubym'? Kto tak fantastycznie rozbawi i zaciekawi publiczność na pokazach?

wtorek, 7 czerwca 2011

SP-CFM i SP-AVD...

Wczoraj dotarła do nas tragiczna informacja o wypadku dwóch polskich maszyn (Cessna SP-CFM i Cirrus SP-AVD) w Hiszpanii . Zginęły cztery osoby.
Najgorszy jest jednak fakt, iż w zeszły piątek byłem na płycie lotniska Babice, podszedłem właśnie do jednej z tych maszyn, Cessny SP-CFM, podotykałem ją sobie, poprzyglądałem się jej, zrobiłem zdjęcie... ostatnie jej zdjęcie, jak się okazało w poniedziałek. Cirrusa SP-AVD chyba dotąd nie złapałem, czeka mnie przegląd mojego całego archiwum, może się jakieś znajdzie ale i tak największa jest szkoda pilotów, pasażerów, szkoda samolotów...


I ta nieprzyjemna świadomość, że to ostatnie jej zdjęcie :(


piątek, 22 kwietnia 2011

Zabawy z Nikonem D5000

Wieczorem odwiedziłem Paluch z Nikonem D5000 Kasi. Muszę przyznać, że to bardzo dobry aparat do spottingu, w niczym nie odstępuje od Nikona D90 poza trochę wolniejszą migawką. Piękne wieczorne światełko oraz D5000 to znakomite połączenie. Przy okazji wpadły mi dwie ciekawe maszyny- Boeing 737 Dniproavii i Embraer 195 LOTu, który jest narazie jedynym takim modelem w naszych liniach lotniczych.

czwartek, 21 kwietnia 2011

Miał być Vickers...

Leżę na kanapie w salonie. Nagle dzwoni Maciek z informacją, że za godzinę ląduje Vickers RAFu. Od razu wziąłem plecak foto i pojechałem na Paluch. Oczywiście jak już dotarłem, okazało się, że Maciuś żartował, chłopaki po prostu chcieli, żebym wpadł. To w sumie dobrze, bo złapałem nareszcie Finnair'a w malowaniu One World. Poza nim był MD-80 SASu i CASA, na której poćwiczyłem panning.