wtorek, 29 grudnia 2009

Aer Lingus pod choinkę.

24 grudnia, gdy każdy człowiek zajmuje się przygotowaniami do świąt i samym świętowaniem, my- spotterzy spędzamy ten dzień troszeczkę inaczej. Jest to spowodowane coroczną wizytą wyjątkowego gościa na Okęciu, przylatujacego tego dnia prosto z Irlandii, z naszymi rodakami na pokładzie wracającymi do ojczyzny na święta- Airbusa A330 linii Aer Lingus.
Tym razem pogoda była koszmarna- mała widoczność, niska podstawa chmur, silny wiatr, niska temperatura i opady śniegu z deszczem. Po raz kolejny udowodniliśmy światu, że stanie na górce od godziny 9:00 do 14:30 podczas takich warunków atmosferycznych to nie jest problem dla spottera- bywało i gorzej. Zdjęcie i sama świadomość jego posiadania rekompensuje w stu procentach bolące i przemarznięte kończyny oraz tragiczny katar.

Cóż, to jeszcze ponarzekam sobie trochę.
Oczywiście znając moje szczęście dopiero rano, przed wyjazdem na lotnisko postanowiłem sprawdzić stan akumulatora w aparacie. I co się okazało? "Battery low" czyli totalna klapa. Przez to byłem zmuszony do robienia zdjęć w trybie full automat, co dawało mi oszczędność baterii, bo nie musiałem go sam ustawiać ALE! zdjęcia wyszły kiepsko właśnie przez ten cholerny tryb auto- tak, uwielbiam zaszumione zdjęcia z ISO800, no kocham je po prostu... :(

Co do samej frekwencji- czyli lista obecności.
Oj, było nas wyjątkowo dużo, z czego można wywnioskować, że żadna pogoda nie zniechęci nas do spottingu. Tutaj jest link do zdjęcia części naszej ekipy na górce (autor: Vipol):
http://img684.imageshack.us/img684/5324/dscf1259.jpg
Jak widać tylko ja jakoś przez przypadek zwróciłem swoją twarz w kierunku fotografa :)

No i teraz samo mięsko- czyli zdjęcia (przylot, odlot).
Nie bijcie tylko mocno. Tak, przepraszam za jakość ale i tak inżynierowie z Nikona postarali się aby tryb auto nie niszczył całkowicie zdjęć :) Oto i one:



Podziękowania:
Wielkie dzięki dla Maćka Aleksandrowicza (voltariel) za podwiezienie na start A330-ki!